Kaczyński cierpi. Ma duże problemy ze zdrowiem, będzie operacja

Poważna operacja Kaczyńskiego. Rehabilitacja potrwa wiele tygodni. Ujawniamy szczegóły

Nie ma nic ważniejszego, niż utrzymanie władzy w Polsce – tak przynajmniej myśli Jarosław Kaczyński. Senior z Żoliborza cierpi – ma poważne problemy ze zdrowiem, ale nie chce poddać się leczeniu.

Wspominaliśmy już, że Jarosław Kaczyński przerażony jest powrotem Donalda Tuska do polskiej polityki i na swym gardle poczuł nóż. Prezes PiS jak nigdy przedtem boi się utraty władzy, a dla władzy zrobi wszystko. Ostatnio okazało się nawet, że jest w stanie poświęcić rząd, byle tylko dopiąć swego celu. Teraz na jaw wyszło, że poświęca też własne zdrowie.

Jarosław Kaczyński już dawno powinien przejść ważną operację – bez niej jego stan stale się pogarsza. Jak jednak donosi “Super Express”, polityk nie chce ryzykować. Nie chodzi bynajmniej o zdrowie, a o nieobecność w życiu politycznym.

Jarosław Kaczyński nie chce się leczyć. Woli rządzić

Szef Prawa i Sprawiedliwości utyka i widać to coraz wyraźniej. Biedaczek musi mocno cierpieć, myśli chyba jednak, że cierpienie uszlachetnia, albo po prostu ma inne priorytety. Zamiast endoprotezy i sprawnej nogi, woli rządzić. Nie ważne, że w bólu.

Lekarze naciskają, Kaczyński się buntuje. – Prezes odkłada zabieg, ale nie może go przecież odkładać w nieskończoność – mówi “SE” jeden z polityków PiS. Szef partii w końcu będzie musiał pójść pod nóż, teraz jednak za bardzo przeraża go wizja upadku Prawa i Sprawiedliwości.

Z tego co wiem, on się do niej nie kwapi, bo to wyłączyłoby go z politycznej aktywności, a bez niego w roli szefa i lidera Zjednoczonej Prawicy, to wszystko może runąć

– zdradza polityk z kręgów prezesa.

Przedterminowe wybory na wiosnę?

Operacja to bowiem nie wszystko. Poza nią Jarosława Kaczyńskiego czekałby kilkutygodniowy okres rekonwalescencji i rehabilitacji. A przecież Donald Tusk działa prężnie i zdobywa dla Platformy Obywatelskiej nowych wyborców, oraz wyciąga kolejne brudy PiS.

Pojawiły się też, już jakiś czas temu plotki, że Jarosław Kaczyński wkrótce porzuci stanowisko wicepremiera do spraw bezpieczeństwa, by zająć się jedynie rządami w partii. To mogłoby dać mu czas na zadbanie również o zdrowie. Okazuje się jednak, że w PiS boją się, iż Polskę czekają przedterminowe wybory – miałyby odbyć się wiosną 2022 roku. Wtedy Jarosław Kaczyński znów odłoży sprawy wagi najcięższej na bok i będzie cierpiał, ale władał.

planeta.pl